logo
 Tematy karolusia portalkoronka porcelanowa na metalu opinie Koronka Modlitwa do Serca Jezusa koronki na jedynkach na metalu czy pełnoceramiczne Koronka do seca Pana Jezusa Koronka do Ducha Świętego koronki i mosty porcelanowe Koronka do Miłosierdzia Bożego koronka porcelanowa Warszawa Koronka do Mi osierdzia Bo ego koronka porcelanowa na cyrkonie baleja czy refleksy na wosy przedawkowanie szawi TibiaBot NG 76 Beata Chmielowska Olech zdjecia basen Osiedle Tysiclecia Najmieszniejsze gify
karolusia portal


Stringi koronkowe - różne wzory - sprzedam. Nie jest to słynna
koniakowska koronka, ale są nie mniej ładne.

Kolory: biały, bordowy, grafitowy - lub na zamówienie inne.

Rozmiary: S, M, L, XL.

Cena: 20 zł za parę + koszty przesyłki z Wrocławia do miejsca
przeznaczenia.

Kontakt: feli@poczta.fm

Zapraszam,
Felix X.



Bomba!
a ja powiem tak: szydełkuję sama, koniakowskie kkoronki
szydełkowe są jedną ze śliczniejszych odmian koronek jako
takich w ogóle. I nie uważam, by robienie bielizny akurat
w stylu koniakowskim było dla tej koronki obrazą;
ostatecznie to tylko jeden ze sposobów wykorzystania
takowych (bywają w babskich pisemkach robótkowych
różnorakie bikini szydełkowe, choć fakt - akurat nie
koniakowskie).

Gdyby te panie były skłonne udostępnić wzory... ;-)



Gość portalu: er napisał(a):

> a ja powiem tak: szydełkuję sama, koniakowskie kkoronki
> szydełkowe są jedną ze śliczniejszych odmian koronek jako
> takich w ogóle. I nie uważam, by robienie bielizny akurat
> w stylu koniakowskim było dla tej koronki obrazą;
> ostatecznie to tylko jeden ze sposobów wykorzystania
> takowych (bywają w babskich pisemkach robótkowych
> różnorakie bikini szydełkowe, choć fakt - akurat nie
> koniakowskie).
>
> Gdyby te panie były skłonne udostępnić wzory... ;-)

Albo choć modelki...



Nie znam bajki z mini - mini - chyba zerknę któregoś razu, z ciekawości.
Myślę, że trochę bezzasadnie omawiamy Pippi w kontekście pedagogiki i naszych
wychowawczych problemów - wszak Pippi jest dziewczynką po przejściach, z rodziny
jednak megaproblemowej, i jaką taką trudno stawiać ją za wzór "zbalansowanej
emocjonalnie" (jak mawiała pewna pani kurator sądowa)i dobrze prowadzonej
wychowawczo. Właśnie cały pic z Pippi polega na tym, że nie może być traktowana
w taki sposób, jak ją opisuje Verdana, bo to jest jak... jak ciąć koronki z
Koniakowa nożem kuchennym, jakieś pomieszanie z poplątaniem. Ją trzeba traktować
z szacunkiem, a jednocześnie z przymrużeniem oka - z poczuciem własnego - jako
sztywnego dorosłego - komizmu - i cudzego humoru. Pippi nie można się bać.
A to, że my sobie nie radzimy z naszymi słodkimi dzieciaczkami (Maja jest jak
torpeda i na dodatek horrendalnie niegrzeczna), to naprawdę nie jest wina Pippi
:-)))) Choć w dorosłych to ona nigdy za bardzo nie wierzyła. Powiedzcie, czyż
nie miała racji?
No dużo piszę, ale ja tak mam, jak się zbulwersuję.



Nie zależy mi na wzorach ściśle koniakowskich, przymierzam się do
zrobienia czegokolwiek z elementów - na razie podchodzę do tego jak
pies do jeża. Przede wszystkim chcialabym dobrze dobrać nici, żeby
nie wyszło mi coś wyglądającego jak połączone ze sobą sztywne
serwetki. Stringi z Moniki w moim wykonaniu okazały się takim
właśnie sztywnym niewypałem.

Koronki widziałam nie w samym Koniakowie - załapałam się przpadkiem
nieco obok, na jarmarku w Ustroniu. Szczególnie oka nie mogłam
oderwać od ślicznej bluzki z długim rękawem za 200 zł. Niby drogo na
pierwszy rzut oka, ale przy tak cienkich niciach chyba nawet i ta
kwota tak naprawdę nie rekompensuje nakładu pracy.



Dzięki za wszystkie podpowiedzi. Znalazłam jeszcze co nieco na bratnim forum:
maranta.livenet.pl/forum/viewtopic.php?t=975
i parę wzorów na chomiku:

chomikuj.pl/hidenh/Szyde*c5*82ko
I odkryłam, że o koniakowskich stringach jest nawet piosenka Golców!

merlin.pl/Golec-Uorkiestra-5_Golec-Uorkiestra/browse/product/4,669688.html#utwory
Teraz pluję sobie w brodę, że nie kupiłam w Ustroniu czerwono-żółtych stingów. Stringów co prawda nie cierpię, ale przy dwóch kolorach robótki w miarę łatwo byłoby mi podejrzeć, co i jak jest połączone.
Rozmiar szydełka trochę dobijający - najcieńsze, na jakim robiłam, to na razie 1,75 mm. Wygląda na to, że rozrywka na całą zimę zapewniona - tzn. ak już dokończę dwa zaczęte swetry na drutach i zszyję skrojoną spódnicę :-)

Pozdrawiam wszystkich opętanych koniakowską koronką...




Jest taki miesięcznik Kram z robótkami i tam jakiś czas temu były
zamieszczane wzory koronek koniakowskich . Może masz kogoś kto ci
pożyczy. A ponadto to muzea etnograficzne robią kursy koronczrstwa .
nie iwem skąd jesteś ale np. muzeum w Toruniu corocznie takie kursy
organizuje. Blisko mnie jest muzeum tkactwa w Turku i tam panie też
prowadzą takie lekcje. Rozejrzyj się może masz do takiego muzeum
niedaleko.



Czy sa typowo polskie wzory na druty??
Tak sie zastanawiam, bo a norweskie, i szkockie (no w ogole
celtyckie) i irlandzkie, i lotewskie rekawiczki...w Polsce hoduje
sie owce od wiekow, czy nasze przodkinie wymyslily jakies wzory? Bo
w hafcie jak najbardziej jest mnostwo typowo regionalnych wzorow i
technik, naszet szydelko koronka Koniakowska sie klania a jak to
jest z drutami?
Ma ktos blisko siebie jakies muzeum etnograficzne albo znajomego
etnografa zeby zapytac?



jak wygląda koronka koniakowska w "nowoczesnym" wydaniu możesz zobaczyć np. tu:
www.etno24.pl/go/_category/?idc=6_47
bardzo pomocne sa wyszukiwarki internetowe, np. www.google.pl
images.google.pl/images?hl=pl&q=koronka+koniakowska&btnG=Szukaj+obraz%C3%B3w&gbv=2

a cała heca zaczęła się kilka lat temu, chyba od tego artykułu w Wysokich
Obcasach:
kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53662,1732959.html
co do wzorów - jasne że twórczynie ludowe ( i nie tylko) mają prawo do
zastrzegania sobie własnych wzorów - to przecież gwarantuje prawo autorskie

co do dostępności takich wzorów - są od czasu do czasu, a przynajmniej były
w "Kramie z robótkami" serwetki z motywów w stylu koniakowskim. Można poszukać
w antykwariatach, stoiskach ze starymi gazetami na bazarkach, na allegro....
albo pirackich kopii internecie



Zwiedzałam kiedyś muzeum koronek w Koniakowie.Byłam oczarowana !!! Pani
"kustosz" tłumaczyła, ze każda szanująca się koronczarka wymyślała za każdym
razem niepowtarzalne malutkie wzory na bazie motywów roślinnych (kwiatuszki,
listki) i przez łączenie tych elementów powstawały cudne bieżniki, serwety ,
obrusy itd.
Cała sztuka polegała na tym żeby wymyślć za każdym razem nowy elemet, wiec jak
czytam teraz prośby o wzór koniakowski to aż mi żal, bo to juz nie to.
Generalnie są to malutkie kwiatuszki łączone w całość jak na tych stringach.



Koronczarki zaczęły heklować ozdoby choinkowe!
fe 20-10-2004 , GW

Chcesz mieć choinkę inną niż wszyscy? Zamów świąteczne ozdoby w Koniakowie. Zostaną wyheklowane tak samo jak słynne stringi.

W pięknych stringach z koniakowskiej koronki chodzi się przede wszystkim latem, ale teraz koronczarki też nie próżnują. Wzięły się za heklowanie oryginalnych ozdób na choinkę.

- W różnych wzorach i kolorach - mówi Sergiusz Kozubek z koniakowskiej firmy KONI-Art S.C. która zajmuje się sprzedażą wyrobów z koronki.

Choinkę można przystroić m.in. heklowanymi gwiazdkami, aniołkami i dzwonkami. Ozdoby są specjalnie usztywnione, więc nadają się nie tylko do powieszenia na choince. Można je także postawić np. na świątecznym stole.

- Koronka z natury jest wiotka. By zachowała kształt aniołka czy gwiazdy, moczy się ją w roztworze wody z cukrem. Robi się wtedy sztywna, a aniołek zawieszony na choince czy ustawiony na stole zachowuje swój kształt - tłumaczy Kozubek.

Koronczarki mają nadzieję, że ich świąteczne wyroby staną się równie popularne jak słynne już stringi. Ozdoby z koronki można już kupić w internetowym sklepie na stronie www.koniakow.com. Kosztują - w zależności od wielkości - od 10 do 20 zł.



Wlodek napisal:
Teraz to sa same gumki:)))
Jeden z moich goralskich znajomych rozsyla po bozym swiecie takie cos gumkowe z
koniakowskich koronek. Moje znajome "sztrykary" mowia, ze roboty przy tym
niewiele, a grosz niezly:)))

Witam.
Podobno stringi uszyto na wzor emblematu"Merca".
Sa one chyba praktyczne,bo mozna nosic trzy dni w tygodniu i sa codziennie
swieze.
Moja zone nie moge namowic na takie.
Mnie sie one tak podobaja,szczegolnie kiedy dziewczyna siedzi w "biodrowkach"na
chodniku,lub krawezniku a one.....

W Szwecji mlodzi,ktorzy chca zawrzec zwiazek malzenski spedzaja ostatni weekend
przed slubem w towarzystwie Ona/kolezanek On/kolegow.
Czesto mozna spotkac ich na ulicach lub rynkach w dziwacznych
ubraniach,zbierajacych datki,spiewajacych i "wyglupiajacych sie "na rozne
sposoby.
Jesienia widzialem takiego,ktory mial na sobie tylko stringi i wskoczyl do
fontanny na rynku przy aplauzie kolegow.
Potem wskoczyl na rower i dawaj pedalowac.
Te stringi przesunely mu sie na bok i byl "teatrzyk kukielkowy" na zywo.
Ludzie pokladali sie ze smiechu.



koronkowe stringi z Koniakowa
35 zł+ koszt przesyłki,wyprzedajemy towar ze sklepu, dlatego stringi są w tak
atrakcyjnych cenach,niedlugo dołączę zdjęcia; różne wzory i kolory, na gumce
i z wiązaniami



szukam koronki z koniakowa
Witam
Mam wielką prośbę, czy ktoś wie w jaki sposób można nawiązać bezpośrednią
współpracę z koronczarką z koniakowa, lub kimś kto może wykonywać te wzory.
Czekam na info.
Pozdrawiam



Ja też jestem bardzo zainteresowana wszelkimi wzorami koronki koniakowskiej, od
jakiegoś czasu "choruję" na te wzory ale w koniakowie ich niestety strzegą.
Jeśli można to proszę o wszelkie wzory i schematy na własny użytek. Pozdrawiam
Gocha



Koronki koniakowskie i nie tylko
Witam serdecznie!niedawno wróciłam z gór i chcę się z Wami podzielić
wrażeniami dotyczącymi oferowanych do sprzedaży różnego rodzaju robótek
ręcznych.Dodam tylko,że piszę o tym co widziałam w Koniakowie i w Wiśle,a
konkrtenie chodzi mi o estetyke wykonania.Otóż o ile serwetki,bieżniki i
bluzeczki były w mojej ocenie robione prześlicznie i nie chodzi mi tylko o
wzory,bo te zawsze zapierają dech w piersiach,ale właśnie o staranność,o tyle
rzeczy małe,typu aniołki,dzwonki,motylki, gwiazdki czy kurki,były robione
bardzo niedbale,na pierwszy rzut oka było widać,że bardzo szybko,ot tak byle
tylko sprzedać.Nie mówiąc juz o tym ,że nikt nie zawracał sobie głowy jakimś
tam usztywnianiem,no bo po co,skoro ludzie i tak kupią.Efektem tego było
nagminne przewracanie się robótek na straganach,co wyglądało dość
komicznie.Jedyne o czym pamiętano,to o odpowiednio "chorych" cenach,bo jak
inaczej nazwać malutki dzwonek za 11zł,lub top na ramiączkach robionych
łancuszkiem za 170zł.Rozumiem,że własną pracę należy cenić,ale bez
przesady.Na koniec chcę dodać,że robiące te robótki panie na
straganach,bardzo niegrzecznie odnosiły się do każdego,kto chciałby je
zapytać o cokolwiek.No więc jak to jest i dla kogo one to robią,bo ja jakoś
się pogubiłam .Myślałam ,że to one szukają potencjalnych klientów skoro tam
stoją i sprzedają ,a nie na odwrót.Widocznie się mylę.Odniosłam wrażenie,że
powołując się na koronkarską tradycje stoją tam sobie bo tak wypada,a
klientów mają głęboko w ....A niektóre to trzebabyłoby odesłać na to
forum ,żeby pooglądały sobie albumy i przepięknie powykańczane i usztywnione
nawet te najmniejsze robótki.Co o tym myślicie?
Przepraszam,że aż tak się rozpisałam,ale bardzo chciałam Wam o tym napisać.
pozdrawiam.Gabriela



Heklowana rotunda
miasta.gazeta.pl/katowice/1,35056,3225012.html

Słynne cieszyńskie zabytki były już przedstawiane na wiele sposobów. Ale do
tej pory jeszcze nikt ich nie wyheklował.


Teresa Wałga robi koronki od pół wieku. Kiedyś robiła to zawodowo, pracując w
spółdzielni rękodzieła artystycznego i ludowego. Wtedy spod jej ręki
wychodziły serwetki łączące len z koronką koniakowską. Potem rozpoczęła pracę
w szpitalu, więc na heklowanie było mniej czasu. Wróciła do tego na
emeryturze, szydełkując m.in. koronkowe aniołki i zdobienia na wielkanocne
jajka.

Ostatnio wyheklowała najsłynniejsze cieszyńskie zabytki: rotundę romańską i
Wieżę Piastowską, stojące na Wzgórzu Zamkowym.

Pomysł podsunął jej mąż Jerzy, znany cieszyński rusznikarz, wytwarzający
unikatowe strzelby cieszynki. - Widziałam te budowle setki razy, ale nie
pamiętałam dokładnie, jak wyglądają drzwi, dach, ile jest okien. Nawet
zdjęcia nie pomagały. Musiałam iść i dokładnie wszystko obejrzeć - opowiada
koronczarka.

Kolejnym wyzwaniem było dobranie odpowiedniego wzoru koronki, żeby
przypominał kamień. Tutaj pomógł pokaźny zbiór wzorów, zawierający nawet
fragmenty koronek sprzed kilkudziesięciu lat. - Samo heklowanie jednego
obiektu zajęło mi dwa tygodnie - mówi Wałga.

Pani Teresa zadbała o najmniejsze szczegóły, jak uchylane drzwi i...
naturalne ukształtowanie terenu. Dlatego Wieża Piastowska, tak jak w
oryginale, stoi na wzniesieniu, a rotunda w lekkim zagłębieniu.

Rotunda i wieża powstały w dwóch egzemplarzach. Jeden komplet stoi w
warsztacie męża, drugi jest prezentowany w Śląskim Zamku Sztuki i
Przedsiębiorczości, któremu podlegają pierwowzory heklowanych budowli.

Ewa Gołębiowska, szefowa Zamku, jest zachwycona: - Pani Teresa, może nawet
trochę nieświadomie, wpisała się w ostatnią tendencję, która lansuje
koronkowe, szydełkowane wyroby. Kiedyś były lekceważone, dzisiaj są bardzo
cenione. To świetna promocja starych technik i ginącego rzemiosła, a to jedno
z zadań naszego Zamku.

Teraz pani Wałga hekluje trzeci symbol Cieszyna - Studnię Trzech Braci.